sobota, 15 marca 2014

Dawaj, a i tobie będzie dane

Hej :)
Piszę dziś dość szybko, ponieważ za godzinkę ma wpaść do mnie koleżanka a za dwie jedziemy na spotkanie do bierzmowania.

Jak już wam pisałam od niedawna działam w wolontariacie. "Pracuję" w bibliotece w poniedziałki i środy. Poniedziałki są dniami biurowymi, gdzie wraz z Izą wpisuję ankiety lub układamy książki. Środy są dniami tzn.spotkań. Uczestniczę w spotkaniach arteterapii, gdzie wraz z ludźmi niewidomymi lub niedowidzącymi przygotowujemy się do wystawienia sztuki na podstawie książki pt." Mały książe ". Na początku obawiałam się spotkań, ponieważ nigdy nie miałam z niczym takim do czynienia. Nie zawiodłam się. Ludzie pozytywnie mnie zaskoczyli. Pomimo różnicy wiekowej mogę dogadać się z nimi jak z rówieśnikami. Razem z Izą możemy zachowywać się jak wśród przyjaciół, śmiać się czy rozmawiać o jakiś błahych sprawach.

Zachęcam was abyście nie bali się takich zajęć i z chęcią w nich pomagali ! :)

niedziela, 9 marca 2014

.

Cześć ! :)
Wielu z was pytało się czy jest możliwość lepszego poznania mnie więc postanowiłam, żew dzisiejszej notce przedstawię wam kilka faktów o sobie :)

1.Zawszę śpię przy otwartym oknie, nawet jeśli jest to zima i -10 stopni. Jak okno nie będzie otwarte to nie zasnę.
2. Nie lubię mrożonych owoców.
3. Lubię jak ktoś mówi mi wprost co o mnie myśli, a nie "napuszcza" na mnie innych.
4. Lubię robić zdjęcia.
5. Mam brata i siostrę.
6. Ma słodkiego siostrzeńca <3
7. Mam długie włosy, które zawsze spinam.
8. Kiedy ktoś robi mi zdjęcia nie potrafię zachować powagi.
9. Nienawidzę kiedy ktoś mówi coś o żyłach lub jak słyszę bicie serca.
10. Przejmuję się wszystkim dookoła.
11. Kiedy się uczę muszę mieć ciszę i spokój.
12. Lubię czytać.
13. Jestem wolontariuszką.
14. Jestem strasznie wrażliwa.
15. Chodzę do trzeciej klasy gimnazjum.
17. Urodziny obchodzę 28 listopada.
18. Nie potrafię zostawić kogoś samego i zawsze mu pomagam. Nawet jeśli jest to osoba, której nienawidzę.
19. W szkole razem z Izą prowadzimy gazetkę.
20. Zawsze kiedy jest 21 zgłaszam ze wszystkiego np, ponieważ to mój numerek z dziennika.
21. Sądzę, że zawsze warto mieć marzenia :)


Odnosząc się do 4 punktu chciałabym, żebyście zajrzeli na moją stronkę <KLIK > i powiedzieli mi co myślicie o moich zdjęciach :)

poniedziałek, 3 marca 2014

Zawsze jest o co walczyć, nie zawsze jest jak.

Hej :)
Przepraszam, że zaś tyle nie pisałam, ale ostatnio nie mam na nic czasu.

Może tak naprawdę nie warto się przejmować, płakać, tęsknić za kimś kto nie potrafił nas docenić. Na dobrą sprawe to warto się cieszyć z czegoś co mamy, napewno są osoby dla których jesteśmy ważni, którzy nas bardziej docenią. To teraz może trochę o mnie. Jestem trudną osobą, tak to prawda . Zamykam się w sobie, gdy tego nie chcę, czasem nie potrafię spojrzeć w oczy, ale to dlatego, ze boje się rozczarowania. Ale mimo wszystko postanowiłam nie odpuścić, przeciez ja zawsze wygrywam. Tym razem tez się nie poddam ! Życie toczy się dalej, każdy ma pod górkę, ale nie każdy umie wzbić się na sam szczyt, po krótkim odcinku odpuszcza dalszą wspinaczkę. Wkońcu doszłam do takiego zdania poprzez taką hmm .. bezsensowną sytuację. Między innymi boli mnie to do dziś, ale nie żałuję, że to wszystko tak sie potoczyło, przynajmniej czegoś się nauczyłam. 

Pamiętajcie, człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać. Jeśli nawet ktoś zakaże nam wszystkiego zostaną nam marzenia. Dzięki nim możemy najwięcej. 


Nigdy nie przestawać walczyć. Dzięki walce osiągniesz wszystko co tylko zechcesz. :)

czwartek, 20 lutego 2014

Jestem lepsza niż byłam wczoraj, ale gorsza niż będę jutro

Hej :)
Czytając książkę Demi Lovato "bądź swoją siłą przez 365 dni w roku", którą wam serdecznie polecam ( postaram się napisać recenzję) znalazłam cytat w którym się zakochałam.
 "Matka mówiła mi: Jeśli będziesz żołnierzem, zostaniesz generałem. Jeśli będziesz zakonnikiem, zostaniesz papieżem. Zamiast tego byłem malarzem i zostałem Picassem" - Pablo Picasso.
Przesłaniem cytatu jest fakt, że powinniśmy robić rzeczy, które kochamy i w które możemy zaangażować się całym swoim sercem. Wierzyć w swoje możliwości i nigdy się nie poddawać. Walczyć do końca o każdy moment swojego istnienia.
W swoim życiu może i nie osiągnęłam jeszcze niczego tak wielkiego, że mogłabym się chwalić wszystkim, ale cieszą mnie nawet te najdrobniejsze lęki, które pokonuje w sobie z dnia na dzień. Kiedyś były to pająki, których jako dziecko panicznie się bałam. Dziś mogłabym stać obok takiego i nawet by mi nie przeszkodził. Oficjalnie próbuję nie być taka nieśmiała, otwierać się na ludzi i nie ufać im tak szybko.
Wiem, że to dzięki ludziom, którzy powtarzali mi, że się nie uda i że nic nie osiągnę,  jestem lepsza Zawzięłam się i jestem teraz gdzie jestem. Jestem osobą, którą być powinnam.



Dziękuje firmie Nikwax za wysłanie darmowych produktów ! :)
Produkty są genialne i na pewno jeszcze nie raz się w nie zaopatrzę.

poniedziałek, 10 lutego 2014

Boisz się tego co kochasz.

Cześć :)
Od dziś w notkach będę pisała coś o swoim życiu i jak zwykle chwilkę przemyślenia :)
Z ręką znacznie lepiej. Dalej boli, ale już nie mam szyny. Mam tylko smarować, zawijać itp.

Zamówiłam sobie książkę "Bądź swoją siłą przez 365 dni w roku" Demi Lovato. Czytaliście lub czytacie? Podobno jest warta przeczytania. Jutro powinna przyjść. Zobaczymy :)
Po prawej stronie bloga możecie zobaczyć loga dwóch firm, z którymi zawarłam niedawno współpracę jak i również bloga mojej przyjaciółki ---> http://nadzwyczajnaa.blogspot.com/

Ostatnio oglądając film ( nie pamiętam tytułu ) natknęłam się na cytat: "To czego się boisz jest najwięcej warte" i bardzo mnie zainspirował. Jak najbardziej zgadzam się z jego przesłaniem. Każdy z nas mając chłopaka, przyjaciółkę czy inną ważną osobę boi się ja stracić. Nie dlatego, że nie będzie mieć z kim porozmawiać. Po prostu boi się, że nie będzie mieć komu się wyżalić, ani w kim mieć oparcia.

A wy jakie macie zdanie na ten temat?

Przepraszam za krótką notkę, ale jestem dziś padnięta.

P.

ask- http://ask.fm/Paulla2811
tumblr - http://youre-all-i-have.tumblr.com/

poniedziałek, 3 lutego 2014

Pustka.

Przepraszam, przepraszam i jeszcze raz przepraszam.
Nauka mnie wykańcza a do tego swoje ferie zaczęłam tak:

Nie za ciekawie. Tak spędzę najbliższe półtora tygodnia. Więc przepraszam za błędy. Piszę jedną ręką.

Powiedzcie mi po co są problemy? Tylko nas dobijają, załamują i podcinają skrzydła.
Czy nie łatwiej było by bez nich? Ciekawiej? Weselej? Ludzie uśmiechali by się codziennie.

Ostatnio sama nie daję rady. Nie chce o nich myśleć. Próbuję się odizolować. Czym bardziej się staram tym jest ich coraz więcej. Pojawiają się znikąd. Atakują z każdej strony. Psują wszystko. Psują uśmiech. Coś co mi pozostało.

Nie zastanawiam się czy dam radę. Muszę. Nigdy się nie poddaję, a już na pewno nie teraz.

Nie będę udawać przed wami zbuntowanej nastolatki i nie napiszę, że to świat robi mi wszystko na przekór. To ja robię jemu. Jestem silna. Pokonam swoje lęki. Nie będę bać się niczego. Jeśli sama sobie nie pomogę-nie pomoże mi nikt.


P.


czwartek, 23 stycznia 2014

Razem ponad kilo.

Cześć ! :)
I znowu was muszę przeprosić. Obiecywałam, że posty będą pojawiać się co tydzień i starałam się, ale mam pełno nauki, a ferie dopiero od lutego.

Zastanawiałam się o czym do was napisać i stwierdziłam napisać o przyjaźni.

Co właściwie powinniśmy rozumieć pod znaczeniem przyjaźń i czym ona powinna dla nas być?
Otóż dla mnie przyjaźń jest rzeczą najważniejszą. Nie wyobrażam sobie bez niej życia. Każdy gest wykonuję tak, aby nie zranić mojego przyjaciela, nie powiedzieć głupiego słowa. Każdą chwilą z przyjacielem cieszę się jak małe dziecko. Nie chce nigdy zranić tych najważniejszych osób. Bez nich już nic nigdy nie będzie takie jak być powinno.

Nie sądzicie, że fajnie mieć taką osobę, której można się wygadać, mimo wszystko jest przy nas, wybacza nam wszystko? Kogoś za kogo moglibyśmy oddać życie. Nie patrzy na nasze pieniądze, czy mamy markowe ciuchy. Dla niego liczy się charakter.

Ostatnio mam strasznie mało czasu, przez co zaniedbuję moją przyjaciółkę ( dlatego ten temat ). Strasznie tego żałuję.

W sumie przerażający jest fakt ile nasi przyjaciele o nas wiedzą ile z nami przeżyli.


Dziękuje,że jesteś :*

P.

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Szczerość to nie chamstwo.

Cześć :)
Wiem, że mnie zabijecie za to, że nie pisałam już tutaj prawie dwa tygodnie. Bardzo przepraszam :C

Dziś przychodzę do was z tematem: szczerość.

Czy warto być w dzisiejszych czasach szczerym? Mówić wszystko to co się myśli?

Z reguły osoby, które mnie znają wiedzą, że mówię zawsze wszystko to co myślę i prawie nigdy nie kłamię.
Przynajmniej się staram, ponieważ nie zawsze da się mówić całą prawdę. Bo jak odpowiedzieć osobie, która jest ciężko chora i wiemy że zostało jej mało czasu, na pytanie: Czy będę żyć za miesiąc? powiedzieć : Prawdopodobnie nie. Taka osoba się załamie i przestanie walczyć z chorobą, a jak wiemy nie zawsze diagnozy lekarskie są ostateczne.

Szczerość to jedyna dobra cecha, za którą ludzie cię znienawidzą.

Ludzie mówią, że szczerość gubi, prowadzi do zguby. Że przez nią nabywamy sobie tylko samych wrogów. Ale spójrzmy prawdzie w oczy. Lepiej mieć przyjaciela, który będzie miał swoje zdanie i będziemy mogli z nim pogadać, czy takiego który na wszystko będzie nam przytakiwał?

Ostatnie zdanie na ten temat pozostawiam wam.


P.


czwartek, 2 stycznia 2014

Nadzieja umiera, gdy kończy się życie.

Cześć :)
Znów muszę was przeprosić za nikła obecność na blogu, ale skończył mi się internet.

Jak już większość z was zauważyła pojawił się nowy nagłówek, z którego dziękuje Werci i zapraszam na naszego wspólnego bloga --->  http://lethimgoo.blogspot.com/


 Każdy z nas ma nadzieję. Większą jak i mniejszą. Wierzy w coś co nie zawsze ma szansę się spełnić, ale właśnie na tym polega nasze życie. Na walce o coś lub kogoś. Nieustannych czynach, aby spełnić swój cel. Osiągnąć marzenia.

Pamiętaj że szansa jest zawsze.

Nie można poddawać się na początku wmawiając sobie: nie uda się, to nie ma sensu.  Jeśli zawalczysz o coś, nie będziesz żałować. Zadawać sobie pytania : a co jeśli?
Musimy dążyć do końca. Nie zatrzymywać się w połowie.

Jeśli masz jakąś nadzieję lub marzenie. Przestań siedzieć. Spójrz w lustro. Właśnie w jego odbiciu znajdujesz się prawdziwy ty, który chcesz walczyć o coś dla siebie.  Zrób wszystko, aby miały możliwość się spełnić.

Jeśli chodzi o miłość, nie warto dawać nadziei komuś jeśli wiemy, że nic z tego nie będzie. Możemy zranić kogoś, nawet o tym nie wiedząc.

P.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

A dla niego i tak będziesz najważniejszy.

Hej :)

Na początku chciałam przeprosić was, że ostatnio tak rzadko tutaj bywam. Mam strasznie dużo nauki, a ponadto oddałam laptopa do informatyka a z tableta lub telefonu strasznie trudno się pisze.

Niekiedy sądzę, że to co pisze nie ma sensu. Każde zdanie jest oddzielne, a wszystko nie tworzy całości. To właśnie dzięki wam sądzę, że te moje wypociny mają sens. Dziękuje wam, że w tak krótkim czasie tylu was tutaj było.

Wracając codziennie do domu zauważyłam biegające psy. Zastanawia mnie ilu z nich uciekło, a ilu zostało pozostawionych, opuszczonych wywiezionych. Tak o tym myślę i serce pęka mi na miliony kawałków.

Czy ludzie naprawdę nie mają uczuć?

Co zrobił im taki pies? Który był zawsze przy tobie. Wysłuchał. Nie odwrócił się jak ludzie. Zawsze siedział przy tobie kiedy tego potrzebowałeś. Nigdy nie dał ci do zrozumienia, że nie chce Cię znać. Wszystko przebaczał. Akceptował wszystkie twoje wady. Kochał mimo wszystko.

Szkoda mi tych biednych psiaków, które zostały skrzywdzone przez ludzi. Ile razy słyszy się o pobitym, zagłodzonym, brutalnie zabitym psie. Przez człowieka. PRZEZ OSOBĘ, KTÓRA BYŁA UWAŻANA PRZEZ NIEGO ZA PRZYJACIELA.

On nie żąda, żebyś siedział przy nim cały dzień. Bawił się z nim 24 godziny na dobę. On po prostu chce czuć się ważny w twoim życiu. Chce grać w nim jakąś rolę. Chce czuć się kochany. Okaż mu to chociaż poprzez pogłaskanie raz dziennie.

Jak to piszę przypomina mi się film "Mój przyjaciel Hachiko". Jeśli go nie oglądaliście - polecam.

 Pamiętajcie jedno. Jeśli nie chcesz psa-nie kupuj go. Nie jest on zabawką, którą porzucisz po 2tygodniach.


P.

niedziela, 15 grudnia 2013

W miłości najważniejsza jest odwaga.

Hej :)
Przychodze do was dziś z bardzo dziwnym tematem. MIŁOŚĆ 
Nie będę mówić czym jest, bo tego nie wie nikt.
Jedni kochają jakąś rzecz inni człowieka.
Sądzę, że jest czymś ważym jak nie najważnieszym w naszym życiu. To dzięki niej możemy osiągać rzeczy niemożliwe. 

Chyba każdy z nas dąży do tego, aby być kochanym lub dla kogoś ważnym. Żeby wstawać rano i wiedzieć, że ktoś na drugim końcu miasta, ulicy, świata, kraju czy łóżka też o nas myśli. Zasypiać ze świadomością, że mamy dla kogo żyć, komu się wyżalić. Wiedzieć, że ktoś pomimo naszych wad oddał by za nas życie.

Większość z ludzi mówi, że najgorszy jest ten "pierwszy krok" czyli pokazanie komuś, że go kochamy.
Uważam, że jest odwrotnie. Najtrudniejszą rzeczą jest kochać kogoś nieustannie, z dnia na dzień coraz bardziej. Okazywanie mu tego chociaż po przez głupie przytulenie.



Pamiętajcie, że o miłość warto walczyć do końca. Nie oceniać niczego pochopnie, a co najważniejsze nie bać mówić się komuś, że go kochamy.









Dziękuje wam za wszystkie komentarze i obserwacje. To wy motywujecie mnie do dalszej pracy.

P.

niedziela, 8 grudnia 2013

Czas pokaże za kogo warto było walczyć.

Cześć :)
Nie wiem kompletnie o czym dziś do was napisać. Wszystkie tematy wydają mi się beznadziejne. Ostatnio wszystko co mnie otacza jest nudne, szare i fałszywe.
To nie jest tak, że nie mam humoru. Po prostu ostatnio dostrzegam za dużo. O wiele.
W szkole, mija mnie wiele osób. Jedni to moi przyjaciele, drudzy koledzy a niektórych nawet nie znam.
Wydaje mi się, że najgorszą grupą jest ta pierwsza. Mianowicie " PRZYJACIELE". Spójrzmy prawdzie w oczy. Ilu z nas miało ludzi, na których mogło liczyć zawsze, któży byli obok nas? Sądzę, że nie wiele. Większość z nas przypomina sobie o innych, kiedy coś potrzebuje.

Wiedzą o nasz wszystko. Powierzamy im każdą tajemnicę. Zapraszamy do domu. Spędzamy z nimi każdą wolną chwilę. Oddajemy im całych siebie. A oni czekają tylko na chwilę, aby się od nas odwrócić, zwyzywać i obgadać.

Dlatego powinniśmy dbać o swoich prawdziwych przyjaciół. Nie odwracać się kiedy nas potrzebują. Jeśli są dla nas ważni, nie liczy się pora, pogoda czy humor. Dbajmy o nich. W dzisiejszych czasach są oni prawdziwym skarbem



Na koniec chcę podziękować za wszystkie dotychczasowe komentarze. 



poniedziałek, 2 grudnia 2013

ludzie ranią tak mocno jak ich kochasz

Cześć :)

 Nie jestem typową nastolatką, nie próbuje nikomu zaimponować. Zawsze chcę zostawać sobą. Nie boję się mieć swojego zdania. Powiedzieć nie, kiedy wszyscy będą mówić tak. Mam własne zdanie, którego nigdy nie zmieniam. Jestem uparta, szczera ( chociaż większość myli to z chamstwem) i bardzo nienawidzę pisać o sobie. Założyłam bloga, ponieważ strasznie lubię pisać. Chociaż nie wiąże z tym swojej przyszłości. Będę tu pisać o wszystkich rzeczach jakie tylko przyjdą mi do głowy.

Macie niekiedy tak, że sami nie wiecie co już robić? Nie radzicie sobie z emocjami? I wszystko was przerasta? Strach paraliżuje całe ciało, a człowiek nie myśli radykalnie. I to jest chyba najgorsze. Nie sądzicie? Chcecie a nie umiecie. Kiedy nam na kimś bardzo zależy, nawet się nie obejrzymy, a osoba znika. Nie pojawia się już nigdy. Zostawia nas. Ktoś kogo kochaliśmy odszedł od nas. Każda sekunda powraca do nas ze zdwojoną siłą. Nie chcemy pamiętać, ale nie możemy zapomnieć.
Niekiedy siedze i zastanawiam się po co człowiekowi właściwie są emocje? Czy nie łatwiej było by bez nich?  Więcej przespanych nocy, mniej roztrząsania wspomnień, mniej płaczu.


Tylko dlaczego ludzie tak ranią? No bo popatrzcie. Widzicie jakiegoś brudnego człowieka, który pląta się po ulicy. Większość z nas odrazu myśli, że to pewnie jakiś pijak, który swoje ostatnie grosze wydał na wódkę. A tak naprawdę ilu z nas pomyślało, że to może nieszczęśliwy człowiek, który ma życiowego pecha i nic mu się nie układa? Na to pytanie odpowiedź już znacie. Nie oceniajcie człowieka, którego nie znacie, ponieważ jednym słowem, albo gestem możecie go tylko zranić.



P.